Duży minus to ogległość od plaży: co prawda do Cala Major, wg. mnie jednej z najpiękiejszych na wyspie, jest niecałe 800 metrów, jednakże droga krętą ulicą bez chodnika, a powrót koszmarny, męczący, pod górę. Do sławnych plaż Playa de Palma dojazd autobusem lub najlepiej wynajętym samochodem kilka kilometrów (przez Palmę, lub autostradą). Dodatkowo hotel zapewnia bezpłatny dojazd do cudownej plaży w Palma Nova klimazytowanym autokarem, który kursuje 09.00-18.00 co 30 min.
Hotel bardzo czysty, codziennie sprzątane pokoje. Basen i w około basenu także czysto. Łazienki bez zarzutu. Przemiła obsługa (w jez. angielskim, niemieckim, a także w przewadze we francuskim). W hotelu bardzo niewielu Polaków, większość Anglików, Niemców, Francuzów.
Jedzenie mało urozmaicone, ale pyszne. 3 posiłki dziennie w opcji all inc., naprawdę bardzo smaczne - non stop ryby, owoce morza, ale także pysznie podane mięso, zawsze pasta, frytki, ziemniaczki w różnej formie. Między posiłkami pizzeria (do 17.00), a także przeróżne ciepłe przekąski w 2 przybasenowych barach (frytki, smażona cebula, kurczak pieczony, hamburgery). Alkohole nieco wynalazkowe, w opcji all inc. nie markowe, ale ok lokalnej produkcji alkohole, dla kazdego coś dobrego.
Hotel rekomendowałabym w przewadze rodzinnom z dziećmi (opiekunki non stop, dodatkowy basen, zajęcia niemalże przez cały dzień, nawet specjalny stół szwedzki dla malusińskich na stołówce). Niekoniecznie miejsce dla zabawowych, młodych osób. W miejscowości San Agusti, w której jest położony (te kilkaset metrów od centrum miejscowości, pod górę), niewiele się dzieje. Bliska odległość do dynamicznego i rozrywkowego Magaluf ratuje sytuację, ale kto chce mieć rozrywki na miejscu, niech zdecydowanie zdecyduje się na Magaluf albo Palmę.
Do stolicy tj. Palma de Mallorca blizoiutko. Koło hotelu postój miejscowego autobusa który za 1,10 euro (płatne kierowcy przy wsiadaniu) zawiezie do Palmy, czy gdziekolwiek. A w Palmie to dopiero się dzieje(-:
Wiele osób wypowiada się na temat Majorskiej dyskoteki BCM. Moim zdaniem to mocno przereklamowane miejsce. Typowe dla prostych gustów młodych Anglików. Muzyka z poprzedniej epoki (np. hity 2Unlimited czy Haddaway), powr`ot do młodości, a dopiero minęłam ćwierćwiecze. Muzyka dla nowoczesnych osób na czasie - nieporozumienie. A kąpiel w pianie może wielu zniechęcić. Opcja all inc kusi, ale proponowane są dziwne alkohole - zero znanych marek whisky czy wodki, jakies lokalne specjały.
GIPHY App Key not set. Please check settings