Architektura budynku jest naprawdę imponująca, a lokalizacja w spokojniejszej części Benidormu to duży plus dla osób szukających wypoczynku i ciszy. Niestety na tym w zasadzie kończą się największe zalety.
Wnętrza hotelu oraz pokoje zdecydowanie wymagają remontu – wystrój i wyposażenie jest z początku lat 00 (czyli z początku istnienia obiektu). Sam pokój był w miarę czysty i sprzątany codziennie, ręczniki oraz pościel wymieniane regularnie, jednak wyposażenie i ogólny stan pokoju, a szczególnie łazienki pozostawiają wiele do życzenia.
Dodatkowym minusem był praktyczny brak działającego Wi-Fi na terenie całego hotelu, co jest szczególnie niezrozumiałe, biorąc pod uwagę że obiekt znajduje się w sporym mieście.
Personel w większości był przyjazny i pomocny, choć zdarzały się pojedyncze osoby, które odstawały od tej normy. Ogólnie jednak – bez większej tragedii. Zapadła mi w pamięć jedna sytuacja, która mnie lekko poitytowała. Na stołówce jeden z pracowników nie pozwolił mi wyjść z jedną mandarynką którą trzymałam w ręku. Rozumiem zasady dotyczące niewynoszenia jedzenia czy robienia zapasów „na później”, ale w tym przypadku chodziło wyłącznie o owoc, który chciałam zjeść w drodze do pokoju. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z aż tak restrykcyjnym podejściem w hotelu.
Dla kontrastu – bardzo mnie bawił telewizor w lobby ustawiony przy wejściu, na którym w kółko puszczany był filmik z budowy i początków istnienia hotelu, nagrany w estetyce i jakości typowej dla wczesnych lat 2000. Całość była dość pretensjonalna, a do tego jeszcze odtwarzana bardzo głośno ;)
Jedzenie na stołówce było mierne. Ani razu nie miałam poczucia, że jest naprawdę smaczne. Produkty były raczej świeże, ale dania mało doprawione i bez wyrazu, a wybór niezbyt duży. Potwierdzam też opinie innych gości – zdarzały się brudne naczynia (np. ślady szminki na szklankach). Napoje z dystrybutorów jak działały to tylko rano – później była to w zasadzie lekko zabarwiona woda. Opcja wina i piwa do posiłków praktycznie nie funkcjonowała, mimo że była zawarta w pakiecie – obsługa zapytała nas o napoje dosłownie raz.
Na plus zdecydowanie zasługuje bar i jego obsługa – drinki były w porządku, a bar był chyba najmocniejszym punktem całego pobytu.
Większość gości to seniorzy z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, więc osoby nastawione na rozrywkę i animacje, skierowaną do młodszego pokolenia mogą być rozczarowane (nam akurat to nie przeszkadzało).
Podsumowując – jestem średnio zadowolona z pobytu. Gdybym miała zapłacić pełną cenę z oficjalnego cennika hotelu, byłabym wręcz rozczarowana. Skorzystałam z okazyjnej ceny, dlatego stosunek jakości do ceny był jeszcze akceptowalny.
Zalety
Imponująca architektura budynku, lokalizacja w spokojniejszej części Benidormu sprzyjająca wypoczynkowi, codzienne sprzątanie pokoju, regularna wymiana ręczników i pościeli, w większości przyjazny i pomocny personel, dobry bar i profesjonalna obsługa barowa, przyzwoite drinki (tj. alkohol nie był rozcieńczany).
Wady
Pokoje i wnętrza wymagające remontu, przestarzały wystrój, słaby stan wyposażenia, przeciętne jedzenie i mały wybór, zdarzające się brudne naczynia, niesprawne dystrybutory napojów, brak realnej opcji wina i piwa do posiłków mimo pakietu, sporadycznie nieuprzejmy personel, brak animacji i rozrywek, praktyczny brak działającego Wi-Fi w całym hotelu.
GIPHY App Key not set. Please check settings